
to koniec
Lyrics
(Zwrotka 1)
Na starym boisku cisza dziś gra,
Jeszcze niedawno śmiech niósł się w dal.
Zielone koszulki, błoto i deszcz,
Leśnik Płazów — pamiętasz to też?
(Pre-refren)
Szalik na szyi, serce jak dzwon,
Każdy mecz był jak nasz własny dom…
(Refren)
To już koniec, już nie wrócą dni,
Gdy Leśnik walczył — razem my i oni.
Echo krzyków gdzieś w lesie śpi,
Zostały wspomnienia, łzy i sny…
To już koniec, choć trudno to przyjąć,
Tyle historii nie da się zmyć.
Bo nawet gdy klub znika gdzieś,
W naszych sercach dalej będzie żyć.
(Zwrotka 2)
Stare bramki, zardzewiały gwizd,
Każdy zawodnik zostawił tu wszystko.
Nikt nie zapomni tych prostych chwil,
Gdy liczył się tylko mecz i wynik.
(Pre-refren)
Choć dziś zamykają ostatni rozdział,
W nas ten ogień nadal pozostał…
(Refren)
To już koniec, już nie wrócą dni,
Gdy Leśnik walczył — razem my i oni.
Echo krzyków gdzieś w lesie śpi,
Zostały wspomnienia, łzy i sny…
(Bridge)
Może kiedyś ktoś znów tu przyjdzie,
Piłkę kopnie, krzyknie: „gramy!”
I od nowa wszystko się zacznie,
Choć dziś zamykamy bramy…
(Ostatni refren)
To nie koniec — dopóki pamiętasz,
Każdy mecz, każdy strzał.
Leśnik żyje w naszych sercach,
Choć już przestał istnieć klub…