
ZŁOŚNICA
by DJ GREGOR
Lyrics
Intro
Yeah...
To nie bajka, mała, to ulica.
Mówili: "odpuść"... a ja? Mam wyjebane.
Zwrotka 1
Wchodzisz cała w ogień, mina jak dynamit,
Każdy kozaczy, póki nie zgaśnie mu limit.
Masz w oczach burzę, w sercu zimny beton,
Jak ktoś cię wkurwi, to zamieniasz świat w piekło.
Plotki lecą szybciej niż dym z papierosa,
Ty się tylko śmiejesz: "No i co? Kogo to obchodzi?".
Nie jesteś księżniczką z bajki Disneya,
Jesteś królową chaosu – taka jest chemia.
Refren
Złośnica – ogień w żyłach, nie dotykaj, bo parzy.
Złośnica – mówi prosto, nigdy nie gra do twarzy.
Złośnica – ma wyjebane na fałszywych ludzi.
Jak wchodzisz jej w drogę, to naprawdę się obudzisz.
Zwrotka 2
Nie potrzebuje księcia ani złotych obietnic,
Sama buduje życie, nie czeka na szczęście.
Masz problem? Powiedz w twarz, a nie za plecami,
Bo szczury zawsze kończą same ze szczurami.
Nie udaje świętej, czasem rzuci "kurwa",
Ale przynajmniej każdy wie, że jest prawdziwa.
Lepiej mieć charakter niż plastikową maskę,
Bo życie nie rozdaje medali za gadkę.
Bridge
Krzycz, jeśli musisz – ona nie pęknie.
Milcz, jeśli nie masz nic mądrego.
To nie lalka do ustawiania,
To kobieta z własnym ego.
Refren
Złośnica – ogień w żyłach, nie dotykaj, bo parzy.
Złośnica – mówi prosto, nigdy nie gra do twarzy.
Złośnica – ma wyjebane na fałszywych ludzi.
Jak wchodzisz jej w drogę, to naprawdę się obudzisz.
Outro
Nie każda blizna jest porażką.
Nie każda złość jest słabością.
Czasem trzeba być złośnicą...
...żeby nikt nie pomylił dobroci z naiwnością.