zwierciadło cover art

zwierciadło

by DJ GREGOR

AI-generated Rap song · 3:53 · 22 plays

Lyrics

**[Refren]**
Patrzę w lustro, ale nie widzę tam siebie,
Krzywe zwierciadło znowu rzuca mętny cień.
Ktoś tam stoi, lecz czy to ja? Już nie wiem,
Z góry na dół, znowu gubię własny dzień.
Zwierciadło kłamie, czy to ja zgubiłem pion?
Wszędzie filtry, sztuczny uśmiech, obcy ton.
Patrzę w lustro, pęka tafla, leci krew,
Krzywe zwierciadło, mój najgorszy, cichy gniew.

**[Zwrotka 1]**
Mijam wystawy sklepów, neony łapią mój wzrok,
Każda szyba to sędzia, który ocenia mój krok.
Musisz być kimś, musisz mieć styl, musisz mieć cash,
Inaczej w tym mieście po prostu powoli schniesz.
Zakładam maskę rano, idealnie leży na twarzy,
Social media to cyrk, w którym każdy o sławie marzy.
Lajki pompują ego, ale nie leczą rany,
Wieczorem wracam do domu, znowu sam i naćpany...
...tą iluzją, że wszystko jest w porządku, ziom,
Choć fundamenty pękają i wali się mój dom.
Chciałem być kimś dla nich, zapomniałem kim jestem dla siebie,
Teraz stoję nad zlewem i szukam prawdy w tej glebie.
Szkło odbija tylko to, co chcą zobaczyć tłumy,
A ja mam dosyć tej chorej, plastikowej dumy.

**[Refren]**
Patrzę w lustro, ale nie widzę tam siebie,
Krzywe zwierciadło znowu rzuca mętny cień.
Ktoś tam stoi, lecz czy to ja? Już nie wiem,
Z góry na dół, znowu gubię własny dzień.
Zwierciadło kłamie, czy to ja zgubiłem pion?
Wszędzie filtry, sztuczny uśmiech, obcy ton.
Patrzę w lustro, pęka tafla, leci krew,
Krzywe zwierciadło, mój najgorszy, cichy gniew.

**[Zwrotka 2]**
Przecieram parę z szyby, patrzę prosto w te oczy,
Pytam faceta naprzeciwko: „Dokąd znowu chcesz skoczyć?”.
Kolejna pusta obietnica, że jutro zmienisz ten stan,
A znowu budzisz się z lękiem, w środku ten sam stary plan.
Otoczenie chce sukcesu, a ty chcesz tylko spokoju,
Zmęczony tą wieczną wojną, staniem w tym samym brodziku.
Wszyscy wokół jak z żurnala, wycięci z jednej matrycy,
Kserokopie kserokopii krzyczą dziś na tej ulicy.
Ja nie chcę być idealny, chcę być w końcu prawdziwy,
Nawet jeśli ten obraz będzie pęknięty i krzywy.
Zdejmuję filtry z twarzy, niech widzą każdy mój błąd,
Mam dosyć bycia aktorem, uciekam stąd, idę stąd.
Wyrzucam lustra z pokoju, nie chcę już tamtych złudzeń,
Wolę żyć w szarej prawdzie, niż w tym pięknym obłędzie.

**[Bridge / Przejście]** (Bit zwalnia, zostaje tylko bas i stopa, głos staje się bardziej surowy)
Szkło pęka na tysiąc małych kawałków...
Każdy z nich pokazuje inną wersję mnie.
Która jest prawdziwa?
Ta, którą kochasz, czy ta, której się boisz?
Czas rozbić to gówno.

**[Refren]** (Pełna moc bitu, podbity wokal, emocjonalne wykonanie)
Patrzę w lustro, ale nie widzę tam siebie,
Krzywe zwierciadło znowu rzuca mętny cień.
Ktoś tam stoi, lecz czy to ja? Już nie wiem,
Z góry na dół, znowu gubię własny dzień.
Zwierciadło kłamie, czy to ja zgubiłem pion?
Wszędzie filtry, sztuczny uśmiech, obcy ton.
Patrzę w lustro, pęka tafla, leci krew,
Krzywe zwierciadło, mój najgorszy, cichy gniew.

**[Outro]** (Muzyka powoli wygasa, w tle słychać dźwięk tłuczonego szkła)
Krzywe zwierciadło...
Już mnie nie oszukasz.
Zbieram odłamki.
Buduję siebie od nowa.
Od nowa...
(Cisza)

Make your own song with SoundLab AI