
I'm Piechu
Lyrics
Cześć jestem Damian, wszyscy do mnie piechu wołają.
Mam pecha w chuj, coś zawsze musi nie iść po mojej myśli.
Mam lat trzydzieści, a w środku jeszcze jestem dzieciak.
Robię coś, nie zawsze zgodnie z rozsądkiem.
Serce doradza mi, nie wiem czy dobrze.
Chłopiec ze mnie jest naiwny, głupi to przykre.
Wykorzystują mnie grubo, i nie liczą się z mym zdaniem.
Moje życie jedna wielka karuzela.
Luna park, jakiś pierdolony balet.
Boże co się dzieję, czemu los mnie tak traktuje.
Dla ludzi jestem dobry, a dla bliskich mega troska.
Co jest ze mną nie tak, czemu mi się to wszystko dzieję.
Karma do mnie wraca, ale za co, za to jaki super jestem.
To nie fer i nie sprawiedliwe, co się dzieję w mojej głowie.
Walcze z demonami, nic się nie zmieniło.
Źle się czuje już z tym wszystkim, boli strasznie.
Strach w tunelu, widze światło, boje się co będzie jutro.
Jakie szczęście czy też bóle, mi to wszystko tutaj niesie.
Głowa boli,bucha trzeba, ale nie ma.
Trzeba dzwonić do ziomala, niech ratuje moje płuca.
Głowa też jest pełna, więc lolo ją oczyści.
Daj mi pieniędze, kwitu bardzo dużo.
Dziś nie chcę nic, tylko szmalu jak najwięcej.
Robię to tak by już mi nie brakowało.
Dawaj ten hajs, bo ci go zabiorę sam.
Nie patrze już na nic, ja ustawię mą hanulke.
Nie ważne jak, ważne że zarobię.
Lecę już tam, sula czeka na chałupie.
Więc no to baj już uciekam rampampam.