Purges on the head cover art

Purges on the head

by Pieszku RG24h

AI-generated Rap song · 2:10 · 25 plays

Lyrics

Mamamam banie pełną pomysłów, ale to od jutra, dziś na czystki mam zajawkę.
Siedzę sobie w raz z Adamem, pije piwo trawkę pale.
Małe mamy też co nieco, uhahani pełną gębą.
Czystki na bani robimy, reset jest potrzebny w chuj.
Potrzebuje go mój brat, Potrzebuje i twój wój.
Odśwież przecież jest potrzebny, wyładować całe zło.
Raz na bani pozytywnie, raz demony znowu są.
Ma bateria wyczerpana, pamięć zajebana w brut.
Czas to wszystko zresetować i odpocząć no i chuj.
Choć na chwile to zapomnieć i nie myśleć co za na mi, czy przed nami jeden ciul.
Patrzymy na dziś tu i teraz nie rozglądajmy się tu.
Trzeba głowę zresetować chociaż na jeden dzień brat.
Zajebana była nie jest, przez dziś wiem że mamy wajp.
Reset reset spontan chmura, wypić piwko, jebnąć szczura.
To nie zawsze nie nie nie, a czasami wychamować.
Na spotnanie spotkać się, odpierdolić jakiś prykas, tak aby nie martwić się co przyniesie jutro dzień.
Żyjmy chwilą w tym momencie, nic nie mysle tylko muza.
To pomaga bardzo w chuj, ja coś piszę na spontanie.
Wszystko z głowy masz na kartce, czyszcze pamięć jaram ganje.
Ale dziś to mamy na twardym dysku jestem formatowany.
Zaczynam od początku, zaczynam po resecie.
Moja głowa wolna, pamięć się zwolniła, spontaniczna czystka demony pogoniła.
To jest właśnie to, kim jaki się stałem, byłem jestem będę sobą pozostanę.
Tyle lat tułałem, się po tej planecie, zajebując sobie głowę o jakieś kobiecie.
No i chuj poszło pękło czasu to już nie odwrocę.
Choć i były piękne chwilę, miałem nie da się nie mówić.
Zamrożony w zamrażalce, i przy marzłem w samo dno.
Odklejony na spontanie, mam ten wajp mam te flow.

More by Pieszku RG24h

Make your own song with SoundLab AI