My love cover art

My love

by Pieszku RG24h

AI-generated Rap song · 3:04 · 70 plays

Lyrics

( Chorus )
To jest to, wiem czego chcę, proszę nie odchodź, pozostań przy mnie.
To jesteś ty, pachnącą z oddali, twój piękny wygląd z różnych rodzaji.
Tak wielu nie wie, jak się obchodzić, brudnymi palcami kruszyć cię chcą.
Ja ciebie wciąż pieszczę, delikatnie obchodzę, w suknię ubieram, upajam się jointem.

( Verse )
Pamiętam te czasy jak ciebie poznałem, siedmiu nas było, gdzieś w tunelu byliśmy.
Jeszcze nie wiedziałem jak się z tobą obchodzić.
Paliłem butelkę, z grama połowy, już wtedy wiedziałem, że zostaniesz na lata.
Nie mógł bym o nie, obojętnie przejść obok.
Oczarowałaś mnie, tym swoim zapachem, wyglądem, kolorem i tym całym hajem.
Kiedy cię kruszę, czas jakoś wstrzymany.
Rzadko co kiedy używam jakiś sprzęt.
Wolę cię w dłoniach, drobno posiekać, pieścić, dotykać w suknię ubierać.
Dodaje tytoniu tylko troszeczkę, nie chce psuć smaku, chce wyłącznie ciebie.
Większość tych ludzi pali dla szpanu, przez takich właśnie dalej w nielegalu.
Pryskają cię strasznie, w skun zamieniają, ja chcę czuć ciebie nie chemię samą.
Przy tobie mi lepiej, mam spokój na bani, cały ten świat wydaje się mały.
Jak jesteś blisko jestem bezpieczny, nie czuje strachu, sam chillout i luz.
Ta miłość do ciebie prawie jak mamy, od pierwszego razu w tobie zakochany.
Jak widzę że kończysz, mam coraz cię mniej.
Jestem bezradny chcę dużo cię mieć.
Ale raz jesteś, raz pusto na mieście, wtedy cię szukam nie ważne gdzie jesteś.
Czy inne miasto, czy jakaś wioska, ja ciebie pragnę chcę ciebie mieć tu.
Stanę na głowie by odnaleźć cię, bez ciebie to życie nie ma znaczenia.
Jesteś jak moja pierwsza dziewczyna, tego się nie da zapomnieć oj nie.
Jak w suknię ubieram, ciebie w dzień każdy.
Pieszczę, rozmawiam, delektuję się tym.
Dziękuję Bogu za ciebie kochanie, ty taki dar zesłany wprost dla mnie.
Wielu ciebie narkotykiem nazywa, jak oni tak mówią bardzo mnie boli.
Nie znają, nie mieli, a swoje gadane, jeden i drugi odpierdol się chamie.
Nie chce nie pali rozum swój ma, nikt nie nalega, namawia od tak.
Ja zapaliłem nikt mnie nie zmuszał, i nie żałuję cieszę się w chuj.
To jedno z najlepszych co w życiu poznałem, i wiesz co ty chamie nie żałowałem.
Już jakoś z szesnaście wiosen za nami, jak ja i ty jak się poznali.
Nie uzależniasz, a dajesz mi moc, rozświetlasz mi drogę ponury ten świat.
Uśmiech na twarzy, joint w dłoni się tli, nie trzeba nic więcej nie trzeba mi nic.
Dzisiaj i jutro, w noc jak i w dzień, jutro pojutrze, nie zgaśniesz nie nie.
Do końca życia, ostatnich mi dni, nie pozwolę ci odejść zagasić ten czar.
Kocham cię Mario kocham cię ja.

( Chorus )
To jest to, wiem czego chcę, proszę nie odchodź, pozostań przy mnie.
To jesteś ty, pachnącą z oddali, twój piękny wygląd z różnych rodzaji.
Tak wielu nie wie, jak się obchodzić, brudnymi palcami kruszyć cię chcą.
Ja ciebie wciąż pieszczę, delikatnie obchodzę, w suknię ubieram, upajam się jointem.

More by Pieszku RG24h

Make your own song with SoundLab AI