
Life is a novella
Lyrics
Verse
I co z tego ze one z nimi w limuzynach ,
I co z tego ze Gucci, Louis na outfitach
I co z życia mają oprócz hajsu i szpanerstwa
Ja to może keszu nie mam
Braki w zębach i chudzina
Nie mam auta prawko robie
Bucha jaram, tramal biorę
Nadal cierpię po rozstaniu, boli serce bo wciąż kocham
Ale przyjdzie co najlepsze, nic odrazu się nie dzieje
Mamy czasu i marzenia, większe u mnie priorytety.
Grubson zabrał mnie na trening dzięki niemu już jest lepiej
Będzie progres, Będzie chwała, będą dupy worki siana
Czas zapomnieć o przeszłości niech już życie płynie dalej
Co nas kurwa nie zabije to nas wzmocni jeszcze bardziej.
Chorus
Życie życie jest nowelą, raz są wzloty raz upadki.
Jak chcesz kochać to na zabój, jak nie idzie sobie daruj.
Jebać miłość nic nie wartą jak pokochasz to ją szanuj.
Verse
Wszyscy dookoła ciągle patrzą ci na ręce
Stres cię zżera, że nie wyjdzie
Nie poradzisz sobie już sam
Są momenty na tym świecie kiedy czujesz się wspaniale, jak rodziła mi się Hania
Najszczęśliwszy dzień w mym życiu
Obiecałem sobie wtedy, że dla córki zrobie wszystko.
Ciężkie czasy już nastały boli serce niema końca
Co mam robić na tym świecie jak brakuje mi już słońca.
Chorus
Życie życie jest nowelą, raz są wzloty raz upadki.
Jak chcesz kochać to na zabój, jak nie idzie sobie daruj.
Jebać miłość nic nie wartą jak pokochasz to ją szanuj.